Strona 7 z 16

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: wtorek 16 mar 2010, 21:15
autor: Agata
weszynoska pisze:Ale fajne chłopaki :silacz:
Faktycznie :brawo_1:

Szafirek, przynajmniej tak mi się wydaje ze zdjęć, chyba sporo urósł i jest w fazie ,,mała głowa, duża reszta psa" ;).

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: wtorek 16 mar 2010, 21:59
autor: Wigro
Ale fajnie macie.
Pozdrawiam
Wigro

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: środa 17 mar 2010, 07:55
autor: layla50
Fajnie mamy,gdyby jeszcze Szafir był całkiem zdrowy :marzyc: Nie puszcza go ta diabelska choroba jeszcze całkiem,może już niedługo.Pozdrawiamy i dzięki za wszystkie miłe słowa. :)

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: środa 17 mar 2010, 08:01
autor: bea100
Kochana Laylo, już kiedyś z Denarem udowodniłaś, że swoim sercem i troską działasz cuda. Powolutku. Ogary mają wielką siłę w sobie. Wierzę, że wszystko będzie coraz lepiej :!:
Trzymaj się kochana. Pozdrów męża. Wygłaskaj malucha dzielnego. Jestem przy Was całym sercem :marzyc:

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: czwartek 18 mar 2010, 10:31
autor: Aszemi
Miło ich widzieć :marzyc:
Pewnie Kusiak dużo uczy Szafirka no ale te pachnące potrawy na stołach są bardzo kuszące że młodziak nie może sie oprzeć- Salwa też nie podkrada a Szajka i owszem :D
A choroba no niestety potrzeba dużo czasu aby z niej wyjść tym bardziej ze leczenie zaczęło sie dużo za późno trzymam kciuki :silacz:

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: sobota 01 maja 2010, 08:07
autor: layla50
Już dawno nas nie było,więc nadrabiamy fotkami.Nic złego się nie wydarzyło,kleszczy nie przynosimy,Szafir jak na drożdżach pnie się wzdłóż i wszerz :gleba: Leków żadnych juz nie zażywamy,oby tak zostało.Fajnie się chowają dwa ogórki razem. :D

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"+

: sobota 01 maja 2010, 08:16
autor: layla50
:silacz:

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: sobota 01 maja 2010, 09:53
autor: Aszemi
Fajnie że już leki ma za sobą z czasem pewnie i trochę blizny się zmniejszą ;)
A urósł jak na drożdżach już prawie taki duży jak Kusiak :silacz: a ile waży??
Widac że fajnie sie bawią razem i Kusy zadowolony z kumpla super :piwko:

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: sobota 01 maja 2010, 09:54
autor: Gosia
Dobre wiadomości :)
Widać na zdjęciach, że Kusy z Szafirkiem są szczęśliwymi psiurami!

Re: OPOWIESCI O "KUSYM" ZE "SKORZANEJ SFORY"-BLOG

: sobota 01 maja 2010, 10:00
autor: Kate
Super! Wyglądają jak bracia :) A Kusy zdaje się być szczęśliwszy.... O ile to w ogóle możliwe :D Zazdroszczę dwóch ogarów...