

Byliśmy w odwiedzinach- Szajka to straszna przylepa


pozwoliła się karmić

mocno przytulać

a nawet dała się namówić na zawody w najlepiej zwisającym jęzorze


Salwa w tym samym czasie wolała trzymać się z daleka

oglądała wszystko z bezpiecznej odległości

z przerażeniem patrzyła jak ktoś się zbliżał tym bardziej że zajęła godną damy miejscówkę


Ale to i tak nic nie dało


I na koniec jeszcze jedna fotka- takie oto gniazdo sobie uwiły osy

Ofiarą padła Szajka i to dwukrotnie a speeda dostawała nieziemskiego

