
Tajga
- miszakai
- Posty: 4790
- Rejestracja: piątek 17 paź 2008, 18:13
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Bory Tucholskie
- Kontakt:
Re: Tajga
Zajrzyj na bloga Cygaro, bo to on powinien "dawać popalić" najbardziej
A problem mieliśmy też. Chociaż Cygaro nie szczekał...Wydaje mi się, ze trzeba taką zabawę przerwać, podczas której Tajga albo za mocno chwyci albo się rozkręci i zaczyna sobie pozwalać.

Re: Tajga
To normalne zachowanie. Tak powarkują ("drapnę Cię") i poszczekują (znaczy to "baw się") na siebie szczenięta w kojcu w trakcie zabawy. Jeśli na dzieci częściej, to znaczy, że dla małej dzieci są "bardziej szczeniakami" czyli równolatkami (są mniejsze gabarytowo i radośniejsze w ruchach). Ja bym nie reagowała. To normalne zachowanie szczeniura. Czasem i dorosły pies też tak się zachowuje. Moje suki tak się zapraszają do zabawy wzajemnie, zapraszają i mnie też. Pies nie jest niemy- on również do nas "gada". Psy gadają też między sobą.agaziel pisze:..Powiedzcie jeszcze (wiem że powinnam to pisać w innym temacie) czy reagować kiedy w czasie zabawy powarkuje i szczeka na dzieci (na mnie czy na Piotra żadziej)
A z czasem nauczysz się odróżniać warczenie od tego w zabawie.
Poza tym Tajga godzinami się kotłowała i bawiła z rodzeństwem- w warczanki i przepychanki. Teraz jest tego pozbawiona dlatego tego szuka- musisz to zrozumieć. Dużo się bawcie- można sob ie wymyślić rózne wspólne zabawy.
Miej zawsze schowaną część zabawek- żeby móc psu coś zaoferować nowego do zabawy (atrakcyjnego bo psy się nudzą zabawkami). Jedną wyjmujesz- drugą chowasz. Nie ma tak, że wszystkie na raz leżą na podłodze w zasięgu psa. A jedną- wyjątkową- chowaj zawsze po wspólnej zabawie. Niech to będzie "nagroda" oraz "zaszczyt" dla psa zabawa z Tobą tą zabawką.
Ma rację Miszakai. Moja rada- jak coś jest za mocno ("za dużo tego dobrego"

Jednak pamiętaj, że szczeniaki muszą gdzieś wyładować swoją energię (dużo się razem bawcie- ale na Twoich warunkach, bo pies nie może "roznosić chałupy" nawet w zabawie).
To tak jak z dziećmi- jak się za mocno nakręcą- trzeba im znaleźć spokojniejszą zabawę by je wyciszyć. Tu jest tak samo (jednak nie podsuniesz farb czy kredek

Poza tym- powinnaś już zacząć z Tajgą naukę. To tak jak z dziećmi- jest czas na naukę, zabawę, jedzenie, odpoczynek.
- kasiawro
- Sołtys Wsi Ogarkowo
- Posty: 13068
- Rejestracja: środa 15 paź 2008, 08:09
- Gadu-Gadu: 13373652
- Lokalizacja: Niemcza /Dolny Śląsk
Re: Tajga
Witajcie!!!
Super fotki i aby ich jak najwięcej było!!!
Jeśli chodzi o to powarkiwanie to jest oczywiście zachęcania do zabaw z Wami albo dzieciakami, w tym wieku to oczywiste, nudzi jej się pewnie, chce zwrócić na siebie uwagę i wie że jak zacznie szczekać ktoś zainteresują się nią. Nasz Turek dokładnie robi to sama, jesteśmy na tyle w dobrej sytuacji, że najczęściej szczeka na Pasję. Wkłada jej zabawkę na legowisko, kładzie się na przeciw niej i szczeka. Obserwuję Pasję w tym czasie i jeśli ma chęć na zabawy to zaczyna się z nim bawić (podgryzają się), jeśli nie to totalnie go ignoruje. Mały po chwili wymięka, zapomina albo znajduje sobie sam inne zajęcie. Wy róbcie tak samo, jeśli dość to ignorowanie jej.



Super fotki i aby ich jak najwięcej było!!!
Jeśli chodzi o to powarkiwanie to jest oczywiście zachęcania do zabaw z Wami albo dzieciakami, w tym wieku to oczywiste, nudzi jej się pewnie, chce zwrócić na siebie uwagę i wie że jak zacznie szczekać ktoś zainteresują się nią. Nasz Turek dokładnie robi to sama, jesteśmy na tyle w dobrej sytuacji, że najczęściej szczeka na Pasję. Wkłada jej zabawkę na legowisko, kładzie się na przeciw niej i szczeka. Obserwuję Pasję w tym czasie i jeśli ma chęć na zabawy to zaczyna się z nim bawić (podgryzają się), jeśli nie to totalnie go ignoruje. Mały po chwili wymięka, zapomina albo znajduje sobie sam inne zajęcie. Wy róbcie tak samo, jeśli dość to ignorowanie jej.
- agaziel
- Posty: 255
- Rejestracja: poniedziałek 16 mar 2009, 19:17
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Zielona Góra/Łężyca
Re: Tajga
Ponownie WIELKIE dzięki za parę dobrych rad
Kiedy Tajgunia "przegina" to chłopcy "obrażają się". Z początku była chyba zdziwiona - na taką wyglądała, ale szybko zrozumiała o co chodzi. Jest baaardzo mądra i kochana. Mamy świadomość, że wiele musi się jeszcze nauczyć i Ona i My. Ale daje tyle radości całej rodzince
.

Kiedy Tajgunia "przegina" to chłopcy "obrażają się". Z początku była chyba zdziwiona - na taką wyglądała, ale szybko zrozumiała o co chodzi. Jest baaardzo mądra i kochana. Mamy świadomość, że wiele musi się jeszcze nauczyć i Ona i My. Ale daje tyle radości całej rodzince

Re: Tajga
Ja nie mówiłam o "obrażaniu się" takim jak my ludzie to robimy wzajemnie- ja mówiłam o spokojnym skończeniu zabawy i CHWILOWYM braku reakcji na psa. Pamiętaj, że psy nie rozumieją ludzkiego: "gniewam się na Ciebie" rozwleczonego w czasie. To jest torturowanie psychiczne psa. Suka matka, jak nawet skarci szczeniaka, zawsze za chwilkę mu się kłania i całuje i zaprasza do ponownej zabawy. Tak róbcie. Pokazać psu, że Wam to coś nie odpowiada i zaraz wrócić do zabawy i pokazać jak być powinno. Nie wolno na szczeniaka (psa) się po ludzku gniewać- on tego nie pojmie i poczuje się najgorzej bo jako odrzucony przez stadoagaziel pisze:...Kiedy Tajgunia "przegina" to chłopcy "obrażają się". Z początku była chyba zdziwiona - na taką wyglądała, ale szybko zrozumiała o co chodzi.

- agaziel
- Posty: 255
- Rejestracja: poniedziałek 16 mar 2009, 19:17
- Gadu-Gadu: 0
- Lokalizacja: Zielona Góra/Łężyca
Re: Tajga
Droga bea100- muszę Cię uspokoić. Oczywiście, że nie obrażamy się tak po ludzku.Staramy się postępować tak jak zalecałaś. Nie miała bym sumienia tak po prostu się obrazić i już. Chłopcy uczą się Jej, a Ona chłopców - i są efekty. Jeszcze raz dzięki za dobre rady, które są zawsze mile widziane. Podziwiam też Twoją wiedzę i ogromne zaangażowanie w te Nasze ogarki! 

Re: Tajga
Wiesz, ja piszę tak trochę "dla Wszystkich" tutaj. Myślę, że to przydatne- poza tym to forum jest po to- by sobie wzajemnie pomagać
.
Dlatego- pisz nam o wszystkim, zadawaj pytania. Lepiej uczyć się na cudzych błędach czyli korzystać z doświadczenia innych
.
PS ...dla mnie wszystkie ogary nasze są...
Marchew działa dobroczynnie. Ogar ma po karotenie piękną barwę. Nawet 2 marchewki dziennie nie zaszkodzą (jak lubi surowe i qpy OK- to jej dawaj). W tym wieku powinna też dostawać codziennie jogurty naturalne (mały kubek) lub ser biały półtłusty- kostkę 200gr (ja daję naprzemiennie). Szczenię w tym wieku ma ogromne zapotrzebowanie na wapń. A dwa razy w tyg warto dodać do tego sera po 1/2 surowego rozbełtanego jajka (i rozkrusz skorupkę drobno także i dodaj).

Dlatego- pisz nam o wszystkim, zadawaj pytania. Lepiej uczyć się na cudzych błędach czyli korzystać z doświadczenia innych

PS ...dla mnie wszystkie ogary nasze są...

Marchew działa dobroczynnie. Ogar ma po karotenie piękną barwę. Nawet 2 marchewki dziennie nie zaszkodzą (jak lubi surowe i qpy OK- to jej dawaj). W tym wieku powinna też dostawać codziennie jogurty naturalne (mały kubek) lub ser biały półtłusty- kostkę 200gr (ja daję naprzemiennie). Szczenię w tym wieku ma ogromne zapotrzebowanie na wapń. A dwa razy w tyg warto dodać do tego sera po 1/2 surowego rozbełtanego jajka (i rozkrusz skorupkę drobno także i dodaj).